Sting Back To Bass

O Beethovenie i Milesie Davisie - nie tutaj
Awatar użytkownika
Pingwin
Marquee Veteran
Posty: 2031
Rejestracja: wt gru 04, 2007 20:48
Lokalizacja: Wrocław

Sting Back To Bass

Postautor: Pingwin » sob lis 10, 2012 16:09

w poniedzialek w Ostrawie, 19 listopada, cena 990 koron. Sporo taniej niz pare dni pozniej w Lodzi.

kis
Chameleon
Posty: 996
Rejestracja: czw sty 11, 2007 10:12
Lokalizacja: Kłodzko
Kontaktowanie:

Postautor: kis » ndz lis 11, 2012 15:58

Nie znam... z resztą nie mam tyle koron.

Awatar użytkownika
Pingwin
Marquee Veteran
Posty: 2031
Rejestracja: wt gru 04, 2007 20:48
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Pingwin » ndz lis 11, 2012 17:31

mówisz, nie znasz.
Acha.

Awatar użytkownika
Geezabun
13th Star
Posty: 2328
Rejestracja: pn lut 25, 2008 20:33
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postautor: Geezabun » ndz lis 11, 2012 19:33

kis pisze:Nie znam

No co ty, przecież to stary Coco Sumner - grał też w Diunie.
To miasto myśli, że mu wystarczy całodobowy monitoring
To miasto myli się bardzo

merkuria
Newborn
Posty: 7
Rejestracja: pt lis 09, 2012 21:29
Kontaktowanie:

Postautor: merkuria » ndz lis 11, 2012 19:47

Geezabun pisze:
kis pisze:Nie znam

No co ty, przecież to stary Coco Sumner - grał też w Diunie.


Ach, Diuna, kto to jeszcze pamięta:)
A na serio, chętnie bym się wybrała, ale cena trochę, jak to się mówi "zaporowa" (tak mówią klienci chętni na moje rasowe kociaki:)) )

Awatar użytkownika
Pingwin
Marquee Veteran
Posty: 2031
Rejestracja: wt gru 04, 2007 20:48
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Pingwin » ndz kwie 21, 2013 21:30

Sting ciąg dalszy, w Oświecimiu, 29 czerwca, w sobote, bilety za 169 PLN. jadę a Wy:)?

http://sting.com/tour/date/id/2864

Awatar użytkownika
Pingwin
Marquee Veteran
Posty: 2031
Rejestracja: wt gru 04, 2007 20:48
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Pingwin » pn lip 01, 2013 09:42

No i pojechałem....

Sting z zespołem pojawił sie na scenie zaraz po 22.30. Przed nim produkował się Ray Wilson.
Wilson, nie powiem, przyjemny gość, podpierał się "Mamą" Genesis plus paroma innymi kawałkami z" Calling All Stations" i nawet zebrał brawa.

Ale ja, na jego miejscu, skończylbym karierę, gdyby miał grac przed Stingiem. Roznica była po-ra-ża-ją-ca. W każdym doslownie elemencie!

Sting dał rewelacyjny show. Publika,około 15 tysięcy luda, wniebowzieta. Scena "Life Festival" byla obszerna i dość wysoka, do tego dochodziły trzy telebimy: każdy mógł bez problemu zobaczyć (a nie tylko usłyszec) widowisko.

Oprawa skromna, bazowa powiedzialbym: po prostu dobre swiatla i nic więcej, zero dymów czy jakichs wizualizacyjnych onanizmow. Tylko muzyka...

Facet ma prawie 62 lata, ale trzyma formę znakomitą, wokalnie i fizycznie. Grama tluszczu nie widac, mocny pewny głos, bywało, że wyciągał zaśpiewy na kilkanaście sekund, czysciutko! To, niestety, inna bajka niż sterany wokalnie Fish....

Sceniczny luz, pelna kontrola, dobry humor. Ciagnal trochę lacha z Vinnie (Vinnie w ogóle wygląda, jak skrzyzowanie Konwickiego z Woody Allenem ale naprawia na garach solidnie:), zabawial się troszke w jazzowe jamy z klawiszowcem i skrzypkiem, sypnal dowcipem o swoim domku w Anglii ("in fact it is a small castle")...

Kilka kawalkow twórczo rozbudowali, szczególnie "Roxanne", która trwala z 10 minut albo dluzej, oczywiscie przy silnym, czerwonym swietle. Świetnie wypadł "Englishman", "Heavy Clouds" (spiewane choralnie z tłumem), "Desert Rose".

Swietna zabawa, znakomity koncert. Skonczyli, po trzech bisach, prawie o
wpol do pierwszej.

Kto nie byl, ten kiep.

Setlista:

"If I Ever Lose My Faith In You"
"Every Little Thing She Does Is Magic"
"Englishman In New York"
"All This Time"
"Demolition Man"
"Fields Of Gold"
"I Hung My Head"
"Driven To Tears"
"Heavy Cloud No Rain"
"Message In A Bottle"
"The Hounds Of Winter"
"Wrapped Around Your Finger"
"De Do Do Do, De Da Da Da"
"Roxanne"

Bis:
"Desert Rose"
"King Of Pain"
"Every Breath You Take"

Bis II:
"Next To You"

Bis III:
"Fragile".


Wróć do „Rock ”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość