Koncerty Wrocław

O Beethovenie i Milesie Davisie - nie tutaj
Awatar użytkownika
figlu
The Great Unraveller
Posty: 8132
Rejestracja: wt sty 16, 2007 20:43
Lokalizacja: Z Miasta Łodzi ;)

Re: Koncerty Wrocław

Postautor: figlu » pt paź 16, 2015 21:50

Wracając jeszcze do filmu na którym była Nicoletta .
To na filmie był też , tyle że w Warszawie Piotr Kaczkowski .
Opowiedział o tym w Tonacji Trójki .
Można sobie pobrać i posłuchać jakby ktoś chciał , bo z tego co widzę nie ma podcastu na stronie Trójki .
https://www.sendspace.com/file/y46seg
2007-2018

Awatar użytkownika
Nicoletta
13th Star
Posty: 2283
Rejestracja: pt kwie 15, 2011 09:26
Lokalizacja: WRO

Re: Koncerty Wrocław

Postautor: Nicoletta » śr gru 02, 2015 07:53

jak by kogoś interesowało to informuję, że: UFO - 11.12.2015 - Stary Klasztor - godz.20.00
Zapraszam! ;)
Nessuno mi può giudicare, nemmeno tu

Awatar użytkownika
Pingwin
Marquee Veteran
Posty: 2031
Rejestracja: wt gru 04, 2007 20:48
Lokalizacja: Wrocław

Wrocław

Postautor: Pingwin » sob lut 06, 2016 12:03

22 czerwca Pat Metheny we Wrocławiu.
26 chyba czerwca David Gilmour we Wrocławiu
3 lipca Iron Maiden we Wrocławiu
we wrześniu King Crimson we Wrocławiu.

Olaboga.

Awatar użytkownika
figlu
The Great Unraveller
Posty: 8132
Rejestracja: wt sty 16, 2007 20:43
Lokalizacja: Z Miasta Łodzi ;)

Re: Koncerty Wrocław

Postautor: figlu » pn lut 08, 2016 23:05

Riverside
05.04 Wrocław, Zaklęte Rewiry

Queen Symfonicznie we Wrocławiu
19.11. Sala Koncertowa Radia Wrocław im. Jana Kaczmarka
2007-2018

Awatar użytkownika
fkbp
Raingod
Posty: 1361
Rejestracja: ndz paź 28, 2007 20:27
Lokalizacja: Katowice

Re: Koncerty Wrocław

Postautor: fkbp » pn lut 08, 2016 23:23

Łukaszu, czyżbyś przeprowadzał się do Wrocławia?

Awatar użytkownika
figlu
The Great Unraveller
Posty: 8132
Rejestracja: wt sty 16, 2007 20:43
Lokalizacja: Z Miasta Łodzi ;)

Re: Koncerty Wrocław

Postautor: figlu » wt lut 09, 2016 23:47

No cóż, ktoś ma swoje Durlach , ktoś inny Wrocław . Jak te losy się splatają , cytując forumowego klasyka :wink:
Well, the past is gone, I know that. The future isn't here yet, whatever it's going to be. So, all there is, is this. The present. That's it.
2007-2018

Awatar użytkownika
fkbp
Raingod
Posty: 1361
Rejestracja: ndz paź 28, 2007 20:27
Lokalizacja: Katowice

Re: Koncerty Wrocław

Postautor: fkbp » śr lut 10, 2016 11:23

Zawsze też można brać pod uwagę tęsknotę za Pingwinem :D

Awatar użytkownika
Pingwin
Marquee Veteran
Posty: 2031
Rejestracja: wt gru 04, 2007 20:48
Lokalizacja: Wrocław

Re: Koncerty Wrocław

Postautor: Pingwin » śr lut 10, 2016 12:04

fkbp pisze:Zawsze też można brać pod uwagę tęsknotę za Pingwinem :D


Na poziomie podświadomości, ukrytych potrzeb i tym podobnych zakamarów, to racja:)
A najbardziej mnie bawiło jakiś czas temu, jak Figlu pytał kogoś przed koncertem, czy ja też jestem. A ja stałem półtora metra od niego:))))
Drugi kontakt był w Dekompresji, blisko stoiska z Tarą. Też nic:)
Może, jak rycerz Jedi, wyczuł moc w pobliżu i od tego czasu coś nim targa:)?

Awatar użytkownika
Pingwin
Marquee Veteran
Posty: 2031
Rejestracja: wt gru 04, 2007 20:48
Lokalizacja: Wrocław

Re: Koncerty Wrocław

Postautor: Pingwin » śr lut 10, 2016 12:14

Nicoletta pisze:Zazdroszczę tym, którzy widzieli to na żywo, a szczególnie tym którzy widzieli to w Berlinie!
J)


Ja to widziałem w Pradze. Też zazdrościsz? :) a pierwszy raz widziałem w Berlinie, w owym pamiętnym rocku 1990. Fałszów wtedy grali co niemiara, tłum ludzi się przewijał przez scenę, chaos, zamieszanie ale ile w tym było autentycznej pasji, radości, uniesień:)
To był one of these moments, kiedy muzyka naprawdę przekracza granice i niesie ze sobą treści ponadczasowe. Obalenie muru. Naprawde obalano wtedy mury.
Teraz chcemy to wszystko kiedyś tak wymarzone, rozwalić w imię archaicznie pojmowanego "patriotyzmu" ale to inna bajka. Ja pamietam tamte ponure czasy, kiedy mury stały i nie mogę patrzeć na to,,co niektórzy próbują zrobić dziś. "Miałeś chamie złoty róg", jak napisał klasyk.

Tak czy owak, tamten Mur to było wydarzenie. Niebywałe w ogóle. Niepowtarzalne. Praga, 21 lat później zrobiła wrażenie, owszem. Poza tym była to Praga, miasto magiczne. Wyjść po koncercie na ulice, poczuć kwietniowy chłód od Wełtawy...

Chyba dlatego nie poszedłem do Pasażu. To byłby trzeci krok. Dwa wystarczą.

Awatar użytkownika
Nicoletta
13th Star
Posty: 2283
Rejestracja: pt kwie 15, 2011 09:26
Lokalizacja: WRO

Re: Koncerty Wrocław

Postautor: Nicoletta » śr lut 10, 2016 20:20

:)
Nessuno mi può giudicare, nemmeno tu

Awatar użytkownika
Pingwin
Marquee Veteran
Posty: 2031
Rejestracja: wt gru 04, 2007 20:48
Lokalizacja: Wrocław

Re: Koncerty Wrocław

Postautor: Pingwin » śr lut 10, 2016 22:19

jeszcze wypadałoby dodać, dla pewnej hm.... równowagi, że ów Berlin był 25 lat temu. Nie da się ukryć, że człowiek był o ćwierć wieku młodszy więc inaczej odbierał rozmaite bodźce.

Ciekawe, jakby to dziś było? Wtedy koncert leciał zresztą w tv, chyba na żywo, potem był powtarzany, oglądałem tę powtórkę, na, olaboga, czarno białym telewizorze, no ale jak można było nie oglądać, jak na naszych oczach waliło się to, co trwać miało wiecznie?
Nikt przy zdrowych zmysłach nie wierzył, że komunizm upadnie, żelazna kurtyna zniknie, jezu, co to były za emocje...

Myśleliśmy o tym w Pradze, oglądając doskonałe technicznie, pełne odniesień do aktualnych wydarzeń widowisko (napisy na murze zdjęcia itd) ale jednak było to tylko artystyczne wydarzenie.

Prawdę mówiąc, Waters najbardziej mi się podobał w pewien deszczowy dzień w czerwcu 2003 roku, na małym stadionie Gwardii w Warszawie. Przyjechałem tam kompletnie nawalony, wypadłem wręcz z pociągu na dworcu, bo całe sześć godzin przesiedziałem w wagonie Warsu z takimi samymi jak ja, podróżnikami muzycznymi. Jechał z nami min. prokurator, który po czwartym piwie na głos wykrzykiwał szczegóły prowadzonych przez siebie spraw... Musieliśmy wezwać konduktora, żeby pomógł zapakować gościa do przedziału służbowego i tam zamknąć.
Pogoda w Warszawie otrzeźwiła mnie, swoje zrobił zimny prysznic u brata i pod sceną stawiłem się w miarę żywy. Deszcz przestał padać ale ołowiana zasłona wisiała złowrogo nad stadionem. Roger powiedział, że przerwa, z uwagi na pogodę, nie potrwa pół godziny ale bodaj dziesięć minut.

Wspaniały był to koncert, Waters praktycznie bez scenografii, bez udziwnień, po prostu światła i granie a nad głowami zapowiedź apokaliptycznej ulewy. A jak zagrali Comfortably Numb, z solowym dialogiem dwóch gitar, widownia w pelerynkach odleciała.

Pod samo szare, ciężkie niebo. Nikt nie spadł, nie było słońca, nie stopił się wosk.

Awatar użytkownika
Adam82
Forgotten Son
Posty: 254
Rejestracja: czw sty 11, 2007 14:23
Lokalizacja: Wieluń / Wrocław
Kontaktowanie:

Re: Koncerty Wrocław

Postautor: Adam82 » czw lut 11, 2016 11:21

Pingwin pisze:Prawdę mówiąc, Waters najbardziej mi się podobał w pewien deszczowy dzień w czerwcu 2003 roku,(...)
Wspaniały był to koncert, Waters praktycznie bez scenografii, bez udziwnień, po prostu światła i granie a nad głowami zapowiedź apokaliptycznej ulewy. A jak zagrali Comfortably Numb, z solowym dialogiem dwóch gitar, widownia w pelerynkach odleciała.
Pod samo szare, ciężkie niebo. Nikt nie spadł, nie było słońca, nie stopił się wosk.

Podpisuję się wszystkimi kończynami. Genialny koncert, genialny zestaw utworów i Roger, pewnie nieco zmuszony przez chude lata w jego karierze, który "musiał" skupić się na muzyce, a nie produkcji spektaklu. No i została pamiątka w postaci In The Flesh Live, co prawda z wcześniejszych koncertów w USA, gdzie inaczej zagrali Shine On You Crazy Diamond, ale dla mnie to zdecydowany top koncertów wydanych w audio i wideo. Nawet parę slajdów gdzieś jest, chociaż może i nie najlepszych jakościowo, ale Rogera widać ;)
So now we're passing strangers, at single tables.
Still trying to get over,
Still trying to write love songs for passing strangers.
And the twinkling lies, all those twinkling lies,
Sparkle with the wet ink on the paper.


Wróć do „Rock ”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość