Jaromir w Krakowie

O Beethovenie i Milesie Davisie - nie tutaj
Awatar użytkownika
Pingwin
Marquee Veteran
Posty: 2031
Rejestracja: wt gru 04, 2007 20:48
Lokalizacja: Wrocław

Jaromir w Krakowie

Postautor: Pingwin » sob maja 24, 2014 14:04

własnie wróciłem z Crack-owa, gdzie w duszej i ciasnej Rotundzie w czwartowy wieczór zagrał Jaromir Nohavica. Sala szczelnie wypełniona, koncert ponad dwie godziny, na scenie sam Mistrz i towarzyszący mu polski pianista i akordeonista Robert Kuśmierski.
Zabawa przednia, na koniec standing ovation. Nohavica w niesamowity sposob łapie kontakt z publicznością, mocno przypomina w tym Fisha. Dużo żartów, jakies ciekawe historyjki, dialog z salą. Mówi świetnie po polsku, więc przekaz jest pełny.
Po koncercie słyszałem w rotundowym barze opinię, że Nohavica to skrzyżowanie Kaczmarskiego z Dylanem. Coś w tym jest:)
Znakomicie wyczuwa polskie i czeskie smaczki i panuje nad publiką. Muzycznie i wykonawczo to pełny luz. Rewelacyjny był zartobliwy kawałek, zagrany na dwa akordeony i dwa wokale, po polsku (śpiewał Robert) i po czesku.
Poza tym kilka solidnych bluesów, oraz klasyki jaromirowe, jak Mikimauz, Kometa, Darmodej, znany z listy Trójki Minulost oraz kilka kawałków zagranych z jazzowym feelingiem dzięki fortepianowi.
W Polsce jeszcze będzie jesienią: polecam, we Wrocławiu zagra w pażdzierniku.

Wróć do „Rock ”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość