PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

O Beethovenie i Milesie Davisie - nie tutaj
Awatar użytkownika
Geezabun
13th Star
Posty: 2328
Rejestracja: pn lut 25, 2008 20:33
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: Geezabun » wt sty 13, 2015 00:54

Proponuję pokusić się jeszcze o jakieś uzasadnienie albo komentarz "dlaczego tak" :) Ja mam już 8, ale nagle zrobiło się pod górkę...
To miasto myśli, że mu wystarczy całodobowy monitoring
To miasto myli się bardzo

Awatar użytkownika
Nicoletta
13th Star
Posty: 2283
Rejestracja: pt kwie 15, 2011 09:26
Lokalizacja: WRO

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: Nicoletta » wt sty 13, 2015 08:54

Ciężka sprawa. Wymyśliłam zadanie, które dla mnie samej łatwe nie było. Popieram pomysł Geeza, by jak coś to wybory uzasadnić :)
Ale są płyty, które są najważniejsze. Na dziś byłoby to tak:
1. Marillion - Fugazi (choć mogłabym tu wstawić każdą z 4 płyt, ale jednak wybrałam tą ).
2. Bliss - Quiet letters
3.Fish - Vigil in a wilderness of mirrors
4. Morrissey - Bona Drag ( tu się bardzo, bardzo długo zastanawiałam, bo każdy LP chciałabym tu wstawić - wybrała więc najlepszą wg mnie składankę ).
5. Anathema - Judgement ( tu również wybór zaskoczył mnie samą, ale mimo uwielbienia dla WS i WHBWH to jednak ta właśnie ląduje na miejscu 5)
6. Genesis - Turn it on again (nie wyobrażam sobie aby mogło ich zabraknąć - wybrałam składankę)
7. Pain of Salvation - Remedy Lane (najlepsza płyta w ich karierze - bez dwóch zdań)
8. Sade - Diamond life
9. Snowy White - Realistic
10. Pendragon - Not of this world
---------------------------------------------------------------------
i 3 płyty poza podium
11. The Police - Reggata de Blanc
12. Phil Collins - Testify (bardzo piękna i mądra płyta)
13.Vangelis - Chariots of fire

oczywiście jest jeszcze masa płyt Yes, Deep Purple, Joni, The Smiths, i wiele, wiele innych. Ale 10 to 10.

tak to wygląda na dzień 13.01.2015 ;)
ale cóż ... jak to powiedział mi niedawno ktoś, nic w życiu nie jest stałe, a love is not possession tak więc nie wykluczone, że obdarzę jeszcze uczuciem jakąś inną płytę, która szturmem wedrze się do mojej 10-tki!
Ostatnio zmieniony czw sty 22, 2015 07:13 przez Nicoletta, łącznie zmieniany 1 raz.
Nessuno mi può giudicare, nemmeno tu

Awatar użytkownika
Krzysztof VIGIL
Jester
Posty: 493
Rejestracja: pt mar 16, 2007 19:34
Lokalizacja: Rybnik

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: Krzysztof VIGIL » czw sty 15, 2015 23:34

ja na bezludną wyspę zabiorę kilka dziesiątek płyt :idea: :!:
niestety, nie dam rady inaczej :( ( będzie więc kilka kategorii )
oto pierwsza " najcięższa " dziesiątka :

1. Master of Puppets - Metallica
2. Reign in blood - Slayer
3. Black metal - Venom
4. Don`t beak the oath - Mercyful Fate
5. Fatal portrait - King Diamond
6. Ride the lightning - Metallica
7. Hell awaits - Slayer
8. Welcome to hell - Venom
9. Bonded by blood - Exodus
10. Nightmare theatre - The Exorcist ( poszukuję ! - biały kruk na CD )

zanim podam drugą - " lżejszą " dziesiątkę , już ! dokonałem dwóch :!: :shock: zmian w "najcięższej"
za Seasons in the Abyss - Slayer inny Slayer - Hell awaits
za Painkiller - Judas Priest , zapomniany :oops: Bonded by blood - Exodus !
Ostatnio zmieniony pn sty 19, 2015 21:18 przez Krzysztof VIGIL, łącznie zmieniany 2 razy.
Where in the world ...

Awatar użytkownika
Nicoletta
13th Star
Posty: 2283
Rejestracja: pt kwie 15, 2011 09:26
Lokalizacja: WRO

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: Nicoletta » pt sty 16, 2015 08:01

Krzysztof VIGIL pisze:1. Master of Puppets - Metallica
6. Ride the lightning - Metallica

wiesz co Krzysztof, to niezły w sumie pomysł - te kategorie.
Apropo Metalliki - jak miałam 16 lat to byłam WIELKĄ ich fanką ;) ale potem poszłam w lżejszy klimat ( choć teraz np. słucham płyty Over Petera Hammilla i się zastanawiam nad tym "lżejszym" ;)).
Wybrałeś 2 najlepsze płyty, choć ja bym dorzuciła jeszcze " ... and justice for all".
Generalnie dla mnie Metallika "popsuła się" jak odszedł Jason. Ostatnia płyta w miarę akceptowalna to Load, a potem to już .... :P
ciekawa jestem Twojej opinii na ten temat ;)
Nessuno mi può giudicare, nemmeno tu

Awatar użytkownika
Adam82
Forgotten Son
Posty: 254
Rejestracja: czw sty 11, 2007 14:23
Lokalizacja: Wieluń / Wrocław
Kontaktowanie:

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: Adam82 » pt sty 16, 2015 11:10

Miles Davis - "Kind of Blue" (1959), nie będe oryginalny z tym wyborem, ale w tym wypadku większość ma rację, genialne!

Yes - "Close to the Edge" (1972), najważniejsze 18 minut i 55 sekund w całym rocku. To oczywiście utwór tytułowy. Chyba nigdzie, nikomu nie udało się skomponować czegoś bedącego tak genialną fuzją rockowej kapeli z prawdziwie symfonicznym rozmachem kompozycji. Pamiętam, że po zdobyciu winyla pod koniec podstawówki katowałem pierwszą stronę kilkadziesiąt razy celem zrozumienia o co w tym chodzi. Udało się :D

Chick Corea - "Return to Forever" (1972), album solowy z którego zrodził się projekt trwający do dziś. Ale debiutu nie przebili moim zdaniem nigdy.

Genesis - "Selling England by the Pound" (1973), co tu gadać, piękna płyta. Można odkrywać niczym obraz, warstwa po warstwie i za każdym razem odnajdywać coś nowego. I jak oni wtedy grali, szczena opada regularnie.

Pink Floyd - "Wish You Were Here" (1975), na bezludną wyspę najchętniej zabrałbym pudło ze wszystkim co wydali (poza "Momentary Lapse of Reason"), ale że trzeba wybrać, to padło na WYWH.

Willie Nelson - "Stardust" (1978), jedno z moich odkryć ostatnich, pierwszy raz usłyszałem ten album w roku 2014. Ascetyczna mieszanka jazzu i country. Wydana po sukcesach z autorskimi, mocno buntowniczymi albumami, była ponoć dużym zaskoczeniem. Wypełniona bardzo stonowanymi i wysmakowanymi wykonananiami standartów na tamte czasy popowych (zabawnie to brzmi po przesłuchaniu tej muzyki i zestawieniu tego z obecnym popem).

Dire Straits - "Communique" (1979), też miałem dylemat czy wybrać ten, czy pierwszy album, ale jednak tutaj Knopfler rozwinął skrzydła jeśli chodzi o różnorodność pomysłów, jednocześnie pozostając przy bardzo organicznym brzmieniu zespołu i swjej gitary. Bez przesterów i innych wynalazków. No a muzyka broni się bez problemu do dziś.

Marillion - "Clutching at Straws" (1987), też miałem dylemat który album wybrać. Do tego wracam najczęściej. Najbardziej ponure teksty, grali genialnie i zdecydowanie najlepsze brzmienie z czterech płyt studyjnych.

Black Sabbath - "Reunion" (1998), sami se chłopaki pomnik postawili. Genialny koncert i świetne brzmienie, w którym numery ze starych płyt nareszcie brzmią tak jak powinny, czyli jak walec drogowy.

Neil Young & Crazy Horse - "Psychedelic Pill" (2012), dowód na to, że dalej można trafić na nową muzykę, która nie jest wtórna. No i dowód na to, że Neil nie wyznacza sobie granic. Dwie płyty, trzy utwory 16+ minutowe. I przede wszystkim dużo luzu, jammów na Gibsonach i melodii.
So now we're passing strangers, at single tables.
Still trying to get over,
Still trying to write love songs for passing strangers.
And the twinkling lies, all those twinkling lies,
Sparkle with the wet ink on the paper.

Awatar użytkownika
Krzysztof VIGIL
Jester
Posty: 493
Rejestracja: pt mar 16, 2007 19:34
Lokalizacja: Rybnik

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: Krzysztof VIGIL » ndz sty 18, 2015 13:15

Adam82 bardzo klasyczny .... i szacunek dla Jego dziesiątki .
do Metaliki - Dominiki :wink: wrócę wkrótce .... a teraz moja druga " lżejsza " dziesiątka :

1. Accept - Metal heart
2. Iron Maiden - Seventh son of a seventh son
3. Loudness -Thunder in the east
4. Def Leppard - Pyromania
5. Whitesnake - 1987
6. Iron Maiden - Live after death
7. Accept - Russians roulette
8. Loudness- Lightning strikes
9. Saxon - Innocence is no excuse
10.Scorpions - World wide live
Ostatnio zmieniony ndz sty 18, 2015 22:21 przez Krzysztof VIGIL, łącznie zmieniany 2 razy.
Where in the world ...

Awatar użytkownika
td
Dear Friend
Posty: 1702
Rejestracja: sob paź 20, 2007 22:54
Lokalizacja: Jura / Zagłębie / Śląsk

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: td » ndz sty 18, 2015 14:29

Po długich zastanowieniach wybrałem moich 10 ulubionych wykonawców (i ich płyty ). Podstawowym kryterium było posiadanie danych albumów w mojej kolekcji. Stąd też wielu bardzo ważnych dla mnie artystów na tej liście nie ma (kiedyś zmuszony byłem do pozbycia się sporej części swoich zasobów CD :( ).

Najpierw najbardziej oczywiste wybory, czyli:

Fish - Vigil... - jeśli trzeba by było wybrać jedną, to byłaby ta :)
Marillion - Misplaced Childhood - może i Clutching... jest bardziej dojrzałym dziełem, ale jednak wielka popularność Fisha z zespołem zaczęła się od tej płyty

A teraz pozostałe:

Na początek dwie płyty z udziałem Stevena Wilsona:

Porcupine Tree - The Sky Moves Sideways - pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem utwór The Moon Touches Your Shoulder w audycji Rock Malowany Fantazją Piotra Kosińskiego i już stałem się ich fanem. Mógłbym w tym miejscu wstawić płytę Signify lub In Absentia, ale największy sentyment mam do tego albumu.
No-Man - Flowermouth - tu z kolei pierwszym usłyszanym utworem był Housewives Hooked On Heroin z Wild Opera, ale jednak wcześniejszy krążek jest bardziej doskonały, a Angel Gets Caught In The Beauty Trap nie bez powodu został wybrany w plebiscycie słuchaczy Nocy Muzycznych Pejzaży najlepszym utworem grupy

Coś z klasyki:

Pink Floyd - Wish You Were Here - ostatni i zarazem najlepszy album kwartetu Gilmour- Mason - Waters - Wright

i ciut mniejszej klasyki :wink: :

Pendragon - The Masquerade Overture - obok Pure moja ulubiona płyta Nicka Barretta

z naszego podwórka:

Collage - Moonshine - najlepsza płyta w dyskografii zespołu i jedna z najważniejszych płyt polskiego (nie tylko prog-) rocka
Riverside - Shrine Of New Generation Slaves - tego zespołu w moim zestawieniu zabraknąć nie mogło. A ten album, to moim zdaniem ich najlepsze dotychczasowe dzieło.

i coś mało rockowego:

Pet Shop Boys - Behaviour - moja pierwsza muzyczna "miłość". Zaczęło się od Actually i mega hitu It's A Sin, ale moim ulubionym albumem jest właśnie ten. Świetna popowa płyta.
Depeche Mode - Violator - obok Songs Of Faith And Devotion najbardziej doskonałe dzieło grupy
I'll always find the strenght to carry on...

Awatar użytkownika
Nicoletta
13th Star
Posty: 2283
Rejestracja: pt kwie 15, 2011 09:26
Lokalizacja: WRO

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: Nicoletta » ndz sty 18, 2015 20:26

td pisze:Depeche Mode - Violator - obok Songs Of Faith And Devotion najbardziej doskonałe dzieło grupy

Tu się zgadzam z Tobą na milion procent i tak sobie myślę, że też bym tą płytę zaliczyła ... może zamiast trójki poza podium będzie piątka :P
Nessuno mi può giudicare, nemmeno tu

Awatar użytkownika
Krzysztof VIGIL
Jester
Posty: 493
Rejestracja: pt mar 16, 2007 19:34
Lokalizacja: Rybnik

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: Krzysztof VIGIL » ndz sty 18, 2015 23:03

trzecia dziesiątka " bez Hendrixa , The Beatles i Stonesów " :o :idea: :!:

1. Deep Purple - Perfect strangers
2. Rainbow - Bent out of shape
3. Budgie - Deliver us from evil
4. AC/DC - Highway to hell
5. Deep Purple - Rapture of the deep
6. Motorhead - 1916
7. AC/DC - Blow up your video
8. Gary Moore - After the war
9. Budgie - Never turn your back on a friend
10. Gary Moore - Back to the blues
Where in the world ...

Awatar użytkownika
figlu
The Great Unraveller
Posty: 8132
Rejestracja: wt sty 16, 2007 20:43
Lokalizacja: Z Miasta Łodzi ;)

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: figlu » sob sty 24, 2015 01:31

Muzyka, jak literatura, ma jeden wielki plus: bogactwo nieskończone. Stu lat nie starczy, żeby wszystko przesłuchać i przeczytać, mówię o rzeczach, które mnie interesują, zajmują. A przecież pojawiają się nowe dziełka i dzieła, nowe fascynacje, albo też odkrywa się coś, co już było, ale my tego nie słuchaliśmy, nie zauważyliśmy.


Pięknie żeś nam to ujął panie Pingwin . Dobry wstęp do całego wątku .
Zatem pora na mnie . Myślałem bardzo długo , ale kombinować nie będę . Nie będzie perełek z Grecji, Chile czy nawet z Izraela :wink:
Będą rzeczy które wszyscy znają i są przez różne portale , prasę i ekspertów wysoko oceniane . No cóż , istnieją płyty które generalnie są wybitne i podobają się masom. Chce czy nie mnie także , nieważne jak bardzo bym się izolował niczym postać grana przez Krzysztofa Maternę w jednym z odcinków Czterdziestolatka ( tym z działką Stefana :D )
Przyjąłem dwie zasady :
- też wybieram z płyt które posiadam w kolekcji A że, niczym Rob Gordon z High Fidelity lubię nazywać siebie zawodowym kolekcjonerem :P ( żarcik taki ) to trochę tego jest .
- jeden wykonawca może mieć tylko jedną płytę w TOP 10 .
To jedziemy , będzie z głowy , bo potem nie będzie czasu , gdyż PNA i AO wchodzą w decydującą fazę :lol:

1. Morrissey - Vauxhall and I (1994) ( wiadomo kto mógł zostać zwycięzcą :mrgreen: . Jest to najlepsza płyta Morrisseya w opinii większości fanów , wręcz kultowa , perfekcyjna , idealna w każdym calu . Nawiązywać do wzorca metra we francuskim Sèvres nie ma sensu ;) Ps. Kumpel przed warszawskim koncertem powiedział że z facetem to on broń Boże , nie w tym życiu ( jak powszechnie wiadomo na inne życia szanse są znikome :twisted: ) ..... no chyba ze z Morrisseyem z czasów Vauxhall and I :twisted: )

2. Marillion - Fugazi ( 1984 ) ( każdy na jakiegoś faworyta z wielkiej czwórki . Ja mam Fugazi . Pierwszy Marillion jaki słuchałem i pamiętam to jakby to było dziś . Po pierwszych dźwiękach przeszły mnie ciarki po całym moim marnym ciele i od tej chwili zmieniło całe moje życie ... czy to dobrze .... czas pokaże .... albo już pokazał :roll: )

3. The Smiths - The Queen is Dead (1985) ( dobry tytuł, nawiązuje do obecnej sytuacji zespołu z miejsca 4 :twisted: . The Smiths - najważniejszy zespół indie rockowy ( co to znaczy do diaska :roll: ) There Is a Light That Never Goes Out i I know it's over słyszałem na żywo ... I w sumie utwór tytułowy też .... w Warszawie na feralnym koncercie ... Morrissey zaśpiewał: Past the Pub that wrecks your body and the church - all they want is your money The Queen is dead.... , delikatnie podał mi dłoń i powiedział " You can trust me boy " :oops: . Ktoś mawia Lennon/McCartney ktoś inny Jagger/Richards , ja mówię głośno i wyraźnie Morrissey/Marr !!! )

4. Queen - Innuendo (1991) ( od tej płyty się wszystko zaczęło . Od tej płyty zacząłem słuchać muzyki . ( dokładniej mówiąc pirackiej kasety ) Teraz mam już którąś tam wersję CD . Płyta która ma swój nieodłączny kontekst . Piękna , zapierająca dech w piersiach płyta . The Show Must go on ... chyba nie do końca o taki show chodziło Freddiemu , jaki będzie miał miejsce w lutym w grodzie Kraka :evil: . Zawsze sobie wyobrażam jak musieli czuć się fani kiedy po raz pierwszy odtworzyli Innuendo po jego wydaniu . Jakieś metafizyczne chyba przeżycia ... )

5. Joy Division - Closer (1980) ( w jakich okolicznościach ta płyta została wydana, wiadomo . Zawsze miałem jakąś taką fascynację postaciami jak Curtis . Pamiętam jak wyszedłem z kina po filmie "Control" .... w głowie jeszcze słyszałem Atmosphere ( którego nie ma na płycie ) i na słabo oświetlonej pustawej Pietrynie padał delikatny deszcz ... Now that I've realized how it's all gone wrongGot to find some therapy - this treatment takes too longDeep in the heart of where sympathy held sway Got to find my destiny before it gets too late . Jak mawia Uncle Fish - fucking brilliant !!! )

6. Dead Can Dance - Within the Realm of a Dying Sun (1987) ( mówi się potocznie na jakąś muzykę że jest nie z tego świata . Ta jest k.....a z zaświatów :twisted:
Serio .... To jest soundtrack do śmierci . Kiedyś , kilka lat temu , postanowiłem sobie tego posłuchać do snu . Założyłem słuchawki , zgasiłem światło i zasnąłem ... spałem chyba ale tą muzykę wciąż słyszałem .Obudziłem się zlany potem , było mi zimno i czułem jakiś dziwny strach ... Byłem w Królestwie Umierającego Słońca ... )

7. U2 - Achtung Baby ( 1991 ) ( w zasadzie to po Innuendo Queen była druga płyta dzięki której wślizgnąłem się po cichu do świata muzyki . Dla niektórych szok i lekkie rozczarowanie ( po Joshua Tree) dla innych ARCYDZIEŁO . Dla mnie zdecydowanie to drugie . U2 nigdy później nic tak doskonałego nie nagrało .... i nie nagra !!! )

8. Fish - A Feast of Consequences (2013) ( trzeba być konsekwentnym ( spokojnie :wink: , w kwestiach muzyki , z innymi rzeczami bywa różnie :oops: ) . Powiedziałem że to najlepsza płyta Fisha solo zaraz po jej wydaniu i tego się trzymam . Tej płycie trzeba dać szansę , słuchać , słuchać .... Ludzie ten facet nagrał taką płytę w wieku 55 lat !!!! Inny na jego miejscu odcinałby kupony siedząc w jury jakiegoś pieprzonego talent show . Ps. Tak wiem Nico że Vigil itd. :twisted: Ps. 2 Tak , wiem Pingwin jakie masz zdanie o suicie :twisted: . A, że miejsce dopiero 8 :cry: hmmmmm All Loved Up :twisted: )

9. Manic Street Preachers - Everything Must Go ( 1996) ( to wybór był najtrudniejszy , bo lubię ich wszystkie płyty . Ale ta jest chyba najdoskonalsza . Taki pomost miedzy szorstkim Holy Bible a delikatnym This Is My Truth Tell Me Yours. No i jest tam bardzo ważna piosenka No Surface All Feeling .... Feel the guilt of a sinner feel the cold of a winter It was no surface but all feeling Maybe at the time it felt like dreaming .... ... Nicky Wire kolejny wyautowany poeta rocka. No i to ostania płyta z Richey'em, zaginionym i w końcu uznanym za zmarłego członkiem zespoły . Mówiłem już , że fascynują mnie takie tragiczne postaci ? )

10. Vangelis - Blade Runner OST. (1994) ( to w zasadzie moje ostatnie odkrycie . Zarówno płyta jak i film . Poznałem obie pozycje w zeszłym roku tak dokładnie .
Czy dobry soundtrack to taki który broni się sam , bez filmu ? W tym przypadku jest tak że płyta ( mówię o pojedynczym wydaniu CD ) jest genialna , film bez muzyki Vangelisa już może nie do końca )

Tak czy siak , wszystko co najlepsze w muzyce powstało w latach siedemdziesiątych :)
To na tyle , dałem z siebie wszystko .
Parafrazując Rutgera Hauera z Łowcy Androidów :
All those albums will be lost in time, like tears in rain. Time to .... sleep

Ps.
Nicoletto, brakowało tu tego wątku :)
2007-2018

Awatar użytkownika
Pingwin
Marquee Veteran
Posty: 2031
Rejestracja: wt gru 04, 2007 20:48
Lokalizacja: Wrocław

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: Pingwin » sob sty 24, 2015 02:14

figlu pisze:Pięknie żeś nam to ujął panie Pingwin . Dobry wstęp do całego wątku .


dziękuję Panie Figlu:)
choć o swoją dziesiątkę się jednak nie pokuszę. Wstępnie tak z 50 mi się nasunęło:) Nie wiem, jaki dobrać klucz, więc poprzestanę na czytaniu Waszych typowań.

Awatar użytkownika
Nicoletta
13th Star
Posty: 2283
Rejestracja: pt kwie 15, 2011 09:26
Lokalizacja: WRO

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: Nicoletta » sob sty 24, 2015 23:13

figlu pisze:4. Queen - Innuendo (1991)

jak mogłam zapomnieć o tej płycie w moim zestawieniu ... jak mogłam .... :x :roll: :? :shock: :|
to jest nie do pomyślenia ...
Nessuno mi può giudicare, nemmeno tu

Awatar użytkownika
fizyk
Incommunicado
Posty: 1030
Rejestracja: śr sie 05, 2009 17:16
Lokalizacja: Kalisz

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: fizyk » ndz sty 25, 2015 21:02

Typy Fizyka (moje zbliżone :) chociaż ja w kółko słucham tych samych 4 płyt :)

1.Marillion - Script for a Jester's Tear
2.Marillion - Clutching at Straws
3.Marillion - Fugazi
4.Marillion - Misplaced Childhood
5.Pink Floyd - The Wall
6.U2 - The Joshua Tree
7.Roger Waters -The Pros and Cons of Hitch Hiking
8.Dire Straits - Alchemy
9.Fish - Vigil (ex aequo A Feast of Consequences :P )
10.Mike - Oldfield Tubular Bells II

i dalej

Jethro Thall,Genesis można pisać i pisać....

Awatar użytkownika
Krzysztof VIGIL
Jester
Posty: 493
Rejestracja: pt mar 16, 2007 19:34
Lokalizacja: Rybnik

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: Krzysztof VIGIL » sob sty 31, 2015 06:54

" dziesiątki " nr 4,5,6 i 7 :

1. Ten - Pearl Jam
2. Zenyatta Mondatta - The Police
3. Made in Heaven - Queen
4. Parachutes - Coldplay
5. Love over gold - Dire Straits
6. Angel Dust - Faith no More
7. The unforgettable fire - U2
8. Fate of nations - Robert Plant
9. The Crossing - Big Country
10. Fresh fruit for rotting vegetables - Dead Kennedys


1. Stationary traveller - Camel
2. Selling England by the pound - Genesis
3. Lament - Ultravox
4. Welcome to the pleasuredome - Frankie Goes to Hollywood
5. In absentia - Porcupine Tree
6. Animals - Pink Floyd
7. 90125 - Yes
8. ...But seriously - Phil Collins
9. The Gift - Migde Ure
10. Window of life - Pendragon


1. Hopes and fears - Keane
2. Time - Electric Light Orchestra
3. Mercury falling - Sting
4. Listen without prejudice - George Michael
5. The Essential - Al Stewart ( the best of )
6. Doma - Jarek Nohavica ( live )
7. Organic - Joe Cocker
8. Blue Valentine - Tom Waits
9. The Collection - Barry White ( the best of )
10. Navigating by the stars - Justin Sullivan


1. Short stories - Jon / Vangelis
2. Medusa - Clan of Xymox
3. Stella - Yello
4. Please - Pet Shop Boys
5. Construction time again - Depeche Mode
6. Crush - OMD
7. Page of life - Jon / Vangelis
8. The friends of mr.Cairo - Jon / Vangelis
9. Poland - Tangerine Dream
10. Sleeps with the fishes - Pieter Nooten / Michael Brook
Ostatnio zmieniony ndz lut 08, 2015 19:39 przez Krzysztof VIGIL, łącznie zmieniany 1 raz.
Where in the world ...

Awatar użytkownika
Nicoletta
13th Star
Posty: 2283
Rejestracja: pt kwie 15, 2011 09:26
Lokalizacja: WRO

Re: PŁYTY WSZECH CZASÓW I PIOSENKI WSZECH CZASÓW

Postautor: Nicoletta » wt lut 03, 2015 09:24

Krzysztof, bardzo profesjonalnie podszedłeś do tematu :)
ale fajnie, fajnie.
co nie znam to sobie odsłuchuję z Waszych propozycji!
i tak sobie myślę ile jeszcze pięknej muzyki do odkrycia, płyt do przesłuchania, koncertów do przeżycia ....
Obrazek ehhh :)
Nessuno mi può giudicare, nemmeno tu


Wróć do „Rock ”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość