A View from the Hill

Widok ze wzgórza

Siedzisz i myślisz, że wszystko wygląda różowo
Lecz nie widzisz pnączy oplatających twe stopy
Nie ma drewna dla drzew, gdyż las płonie
I mówisz, że to dym kłujący w oczy sprawia, że płaczesz
Sprzedali ci widok ze wzgórza
Powiedzieli, że ten widok będzie rozleglejszy od każdego, jaki widziałeś wcześniej

Byłeś tancerzem – szukałeś szansy
Byłeś poetą i głupcem
Dla władzy w świecie bezprawia złamałeś wszystkie reguły

Jesteś dekadentem wyjątkowym
Twoje nadzieje sięgają wysoko
Jednym okiem spoglądasz uważnie za siebie
A drugie masz skierowane na wzgórze

Zwykłeś mawiać, że bałeś się wysokości
że kręci ci się w głowie
Powiedziałeś, że nie lubisz, gdy twoje nogi są z dala od ziemi
Powiedzieli ci jedna, że tam na górze powietrze będzie czystsze
Obiecali ci więcej swobody i więcej przestrzeni
Sprzedali ci widok ze wzgórza

Trzymałeś się twardo, myślałeś, że nie wejdą w twoje myśli
Miałeś ideały sięgające wyżej niż kiedykolwiek zdołałbyś się wspiąć
Myśleliśmy, że nie zdołają cię kupić
że cena będzie zbyt wysoka
że bogactwa oferowane tam nie zdołają zamydlić ci oczu
Lecz twoja świadomość została wtrącona do więzienia twoich planów
A twój osąd został‚ zaślepiony wizjami i marzeniami

Modliłeś się i żyłeś nadzieją
że ten widok ze wzgórza jest rozleglejszy od każdego, jaki wcześniej widziałeś
Wszyscy, których kochałeś i okłamałeś są teraz porzuconymi obcymi,
Liczyli się ci wszyscy, do których się wspinałeś

Byłeś zawsze wierny swoim mistrzom i podobnym sobie
Popierałeś każdego, kto tutaj wszedł‚
Krawędź była tu, w środku – ty poszedłeś na całość
Bawiłeś się w gry, których nauczyłeś się zaledwie wczoraj
Krążyłeś wszędzie jak głupiec o znanym nazwisku
Bronisz swojej pozycji, by móc podziwiać widok
Widok ze wzgórza

Spójrz na ten widok
Wtedy odkryjesz, że wcale nie sięga dalej niż widziałeś wcześniej
Sprzedali ci ten widok, a ty wziąłeś wszystko z tego, co zobaczyłeś ze wzgórza
Wydaje ci się, że po prostu jest różowo

tłumaczył: Tomasz Beksiński (1990)