Carnival Man

Cyrkowiec (*)

Jest kwadrans po północy,
a z niej żaden kopciuszek
Jednak przeszła przez zasieki i znalazła się w hotelu
Ty zaś masz jej numer z ulotki jej własnego baru
Cyrk przyjeżdża do miasta
Pokuszenie, o cóż za pokuszenie
Pokuszenie, o cóż za pokuszenie

Drzwi klatki otwarte, a twe życie w zagrożeniu
Błaznujesz oświetlony, nikt nie może Ci zagrozić
Taksówki niecierpliwią oczekujące damy
Konferansjer przywołuje Cię do porządku
Pokuszenie, o cóż za pokuszenie
Pokuszenie, o cóż za pokuszenie

Cyrkowiec
Tak miło Cię poznać, cyrkowiec
łšciskasz rękę cyrkowca
Tak miło było poznać, cyrkowiec
Mów mnie Pan Pokuszenie

Jak pocisk w komorze kiedy myślisz, że jest pusta
Przyciskasz go do głowy z palcem na spuście
Przejaw szalonej odwagi, przejaw buntu
Wszystkie oczy są zwrócone na Ciebie
Pokuszenie, o cóż za pokuszenie
Pokuszenie, o cóż za pokuszenie

Cyrkowiec
Tak się cieszę z poznania, cyrkowiec
łšciskasz rękę cyrkowca
Tak miło było poznać, cyrkowiec
Mów mi Pan Pokuszenie

Czy jest coś
czego chcesz, coś czego pożądasz
Po prostu mów, jeśli potrzebujesz
Zwą mnie Pan Pokuszenie

Jesteś duszą każdego towarzystwa
Teraz idziesz zraniony, kolejna z Ciebie ofiara
Masz moje współ‚czucie, weź moją wizytówkę
Zadzwonisz na mój rachunek, jestem cyrkowcem
Pan Pokuszenie

Cyrkowiec
Dziś jest ten dzień, gdy cyrk odjeżdża w dal
Do widzenia, cyrkowcu
Dziś jest ten dzień, gdy cyrk odjeżdża w dal

Do widzenia
Dziś jest ten dzień, gdy cyrk odjeżdża w dal

(*)”Carnival Man” to dosłownie „człowiek jeżdżący z objazdową karuzelą”, ale ponieważ „karuzelczyk” to byłby jakiś absurd, a te karuzele – szczególnie amerykańskie – miały elementy cyrkowe (np. kobieta z brodą itp), zmieniłem tytuł na „cyrkowiec”. Co więcej, w tekście jest mowa, że cyrk odjeżdża w dal, tym bardziej pasuje