Childhood’s End?

Koniec dzieciństwa?

A było to rano,
okryłem się żałobą
po dzieciństwie, bo myślałem, że minęło
Przez okno wyjrzałem
Ujrzałem srokę w tęczy skąpaną, padać przestało
Nie byłem sam, więc w lustro spojrzałem i kogo ujrzałem…
Ciebie, dziecko pełne miłości
Dziecko z niezłamanym jeszcze sercem
Naszym sercem – a myślałem , że na zawsze zginęło

Hej, czyś zdziwiony? Bardziej niż zdziwiony
Odkryciem, że odpowiedzi na pytania
Są od zawsze w twoich oczach
Czy wiesz, że mogłeś do niej wrócić?
Tylko, że to by było jedynie
Ponowne przeżywanie wszystkich Twych problemów
Tak nieprawdziwych
Gdyż ona musi uporządkować swe życie
A Ty musisz uporządkować swoje

Widzę teraz, że to ja
I nic nie mogę poradzić
Nadal jestem dzieckiem
Bo zgubiłem tylko drogę, ale odnalazłem ją
Nie ma końca dzieciństwa
Jesteś moim starym przyjacielem, poprowadź mnie

Hej, ty przetrwałeś!
A teraz odrodzisz się w cieniu sroki

Teraz wiesz,
że musisz się stąd wynieść
Znalazłeś przewodnie światło swego przeznaczenia
Płonące w popiołach Twojej pamięci
Chcesz zmienić świat?
Zrezygnowałeś ze śmierci złamanego buntownika
Ale oglądałeś się za siebie
Teraz masz w ręku pochodnię

Ty, dziecko pełne miłości
Teraz wiem, że to ja
I nic na to nie poradzę
Dalej jestem dzieckiem
Bo zbłądziłem po drodze
Ale odnalazłem się
Dzieciństwo się nie kończy
Nie ma końca dzieciństwa!
Prowadź mnie, mój przyjacielu