Clock Moves Sideways

Zegar odsuwa się na bok

Koła wewnątrz kół‚ kręcą kołami toczą się ku rozwiązaniu.
Karmazynowa kaskada krwi w pucharze,
Myśl, która cię dręczy krąży po świecie, a ty się czujesz, jakbyś chodził‚ po wodzie,
Spójrz w oczy faktom, spójrz w oczy prawdzie, spójrz w oczy rzeczywistości, jesteś wykorzystywany
W twoich oczach widać iskrę, gdy ona zadzwoni ty eksplodujesz, a ona to zrzuci na spięcie na łączach.

Gdy zegar odsuwa się na bok, gdy zegar odsuwa się na bok, gdy zegar odsuwa się na bok,

To są dni jak z Felliniego, to są dni jak z Felliniego,

Spójrz na mur unikając oskarżeń, że czający się w lustrze próbuje zwrócić moją uwagę(*)
Zastanów się nad tym, że twoje życie jest tak pogmatwane. A właściwie, czyja to wina?
Okiennice zamknięte, ale czy pozamykałeś drzwi?
Uzbroiłeś alarmy? Włożyłeś noże do pochew? Rozładowałeś strzelby? Wyrzuciłeś wszystkie pigułki?
Czy pamiętałeś wyłączyć telewizję?
Nie odbieraj telefonu
Udawaj, że nikogo nie ma w domu
Tak jakby ktokolwiek tam był!
To są dni jak z Felliniego, to są dni jak z Felliniego!

Gdy zegar odsuwa się na bok, gdy zegar odsuwa się na bok!

Koła wewnątrz kół, koła wewnątrz kół,
Toczą się ku rozwiązaniu,
Ku rozwiązaniu.

Czy Stara Znajomość powinna zostać zapomniana…

(*)Gapię się w mur by uniknąć oskarżeń czających się w lustrze, a próbujących ściągnąć moją uwagę – to inna wersja tej samej linijki