Emerald Lies

Szmaragdowe Kłamstwa

Być księciem posiadania w galerii pogardy
Cierpiąc za twe niedyskrecje, gdy prosisz mnie bym zlitował‚ się
Gdy kumulujesz swój flirt z wyrachowaniem dziwki
Ja jestem arlekinem w diamentowym stroju z zielonym odcieniem
Ja jestem arlekinem, czuję jak gwałcisz moje sanktuarium, plądrujesz moje sny.

Przeczytałem twe pamiętniki, skradłem twą wymyśloną niewinność
Spustoszyłem twe listy, odkryłem twą fałszywą niewinność

W szatach Torquemady, który wskrzesił‚ Inkwizycję
Torturuję cię zadając subtelne pytania, nakładając karę
Pod ostrzałem pytań, pod ostrzałem pytań
W odcieniach zieleni poszukuję odcieni błękitu
Ufałem ci ufałem sobie by stracić zaufanie
Poprzez jedwabny welon do rozmazanego makijażu
W słabym świetle słonecznym, dramat na sali sądowej

Plamy kawy nadal pozostają na jasnoniebieskim kimonie
Obrączki ślubne tańczą pozostawione na zimnym linoleum

Oskarżenia zataczają kręgi jak ćmy wokół światła
Ze zwęglonymi skrzydłami w bezsensownym samobójczym locie
Zapakuję swój świat w małej walizce, gorące łzy roztopią ten zimny pałac
I rozpuszczą kryształ pochłonięty przez noc
W odcieniach zieleni poszukuję odcieni błękitu
W odcieniach zieleni poszukuję odcieni błękitu

tłumaczenie: Andrzej Hreczyński