Family Business

Sprawa rodzinna

Słyszałem awanturę zza ściany
Przykryłem głowę poduszką i starałem się nie zwracać na nią uwagi
Każdej nocy, gdy słyszę twój głos
Śnię o wyważeniu twoich drzwi
Aby niczym rycerz zemsty w lśniącej zbroi
Uratować cię przed tą sprawą rodzinną
Jak długo jeszcze będzie to tylko sprawa rodzinna?

Gdy spotykam cię w sklepie, nosisz ciemne okulary
Chroniące twe oczy przed pytającymi spojrzeniami
Dzieci trzymają się mocno twoich nóg
Tak wiele chciałyby powiedzieć, ale tatuś jest w domu, znów pijany
Zaciskają więc usta i modlą się
Gdyż tatuś nie lubi, gdy ludzie wtrącają się w jego sprawy
A jeśli ktoś spyta? No cóż, spadłaś ze schodów

To sprawa rodzinna
Niechaj zostanie w rodzinie
Powiedz, jak długo?

Ona czeka na przystanku u stóp wzgórza
Wie, że autobus nigdy nie przyjedzie i że ona nigdy do niego nie wsiądzie
Dzieci są jedyną treścią jej życia
Nic już nie zostało jej do stracenia
Nie ma dokąd uciec, chociaż wie, że to konieczne
Gdyż kiedy już tatuś utuli dzieci do snu
To trwa dłużej każdej nocy, a niebo
Na które czekanie jest piekłem
Trwa przez całą noc

Staję się więc współwinny i nie mam alibi
A ofierze na moim progu mogę się usprawiedliwić tylko tymi słowami:
„To sprawa rodzinna”
Jak długo jeszcze zatrzymamy to w rodzinie?

tłumaczył: Tomasz Beksiński (1990)