Incubus

Zmora

Kiedy gasną światła rampy publiczność opuszcza estradę
Oddając namiętnie cześć, oddala się
Pozostaje niedosyt w zalegającej ciszy
Zdradzona przez porcelanową łzę twarz,
Która przybrała tysiące postaci, zakończyła karierę

Grałaś już kiedyś w tej sztuce, grałaś już kiedyś w tej sztuce
Ja jestem pyłkiem w twoim oku
Ja jestem pyłkiem w twoim oku, niewłaściwa reakcja, reakcja

Pokój w mroku wyzwala wyobraźnię, o pornograficznym wizerunku
W którym zawsze będziesz gwiazdą
Nie mogę cię dotknąć, jesteś niedostępna
Niezmiennie w ciemności, w ciemności
Pielęgnując erekcję, niewłaściwą reakcję
Nie ma miejsca na kwiaty przed tym nagrobkiem
A ściany wydają się cienkie jak gazeta
To mogło być tylko wywoływanie negatywu
Lecz ty musiałaś okazywać publicznie swe wdzięki w fotograficznych kolorach
Bezwstydnie pozowałaś, poruszając na wybiegu jak manekin
Niech poruszają się koty

Grałem już kiedyś w tej sztuce, grałem już kiedyś w tej sztuce
Ja, jestem pyłkiem w twoim oku
Ja, jestem pyłkiem w twoim oku, niewłaściwa reakcja, satysfakcja

(Zanikający cień wątpliwości pochodzący absolutnie znikąd)

Nie możesz zmieść mnie pod dywan, nie możesz schować pod schodami
Strażnik twych własnych strachów, główny aktor twoich minionych lat
Który pełzał‚ dla Ciebie po obskurnych ulicach
Z góry skazany na odrzucenie w bagno anonimowości
Ty miałaś władzę nad swym kochankiem, ja zahipnotyzowany twym wzrokiem
Pozwoliłem ci być w centrum zainteresowania, błyszczeć w świetle reflektorów
Starłaś mnie ze swej pamięci tak jak ściera się maskę klauna
Tak jak ściera się maskę klauna

Teraz jestem wężem pełzającym w trawie
Jestem duchem ze starego filmu
Jestem twórcą Twojego koszmaru
A przedstawienie właśnie się rozpoczyna. To dopiero początek.
Dopiero początek.

Twoi zalotnicy szarpią się jak celuloidowe kukiełki
Jąkasz się sparaliżowana z przerażeniem w oczach
Spalając cienie, zatapiając skrzydła
Wyrywając trudne słowa przetrwania z niezrozumiałych ust
Przywracasz monolog, utrzymując pośmiertny nekrolog
Moja rada w ostatnim akcie, pozostań w ciszy i samotności
W oczekiwaniu na podpowiedź, w oczekiwaniu na podpowiedź, w oczekiwaniu na podpowiedź
Grałaś już kiedyś w tej sztuce

tłumaczenie: Andrzej Hreczyński