Obligatory Ballad

Obowiązkowa ballada

Był taki czas, że dzwoniłem zanim poszłaś spać
Nie ważne gdzie byliśmy,
Nie ważne kiedy, nie ważne jak
Był taki czas, gdy nasze słowa były zawsze prawdziwe
Nie było potrzeby kłamać czy unikać odpowiedzi, które znaliśmy
Nie było pytań, nie było potrzeb, nasza miłość była naszą wiarą
Ale z biegiem czasu namiętność zaczęła wydawać się tak obowiązkowa.

Był taki czas, że chwile zdawały się trwać wiecznie
Był taki czas, że nigdy nie pomyśleliśmy, że nie będziemy razem
Samotni ludzie w oddzielnych pokojach, samotni ludzie bez żadnych zajęć
Samotni ludzie tacy jak ja i ty, tacy przewidywalni, tak smutno prawdziwi
Tak smutno prawdziwi, tak obowiązkowi
Tak jak ja i ty, tak obowiązkowi, tak obowiązkowi.

Jeśli czas leczy rany to czas będzie mym przyjacielem
I z czasem cienie się podniosą i znów będę mógł‚ żyć
Ale w pustce tego krwawiącego serca pozostanie dusza, którą rozerwano
I z czasem znowu zacznę, och, tak obowiązkowo
Nauczę się znów kochać, och, tak obowiązkowo, tak obowiązkowo
Będę znowu kochał, tak obowiązkowo

Pewnego razu łatwo było powiedzieć kocham cię, kocham cię
Nadal cię kocham, tak obowiązkowo
To wszystko się stało takie obowiązkowe