Openwater

Na otwartym morzu

Nie mam wyboru, moja droga się skończyła, zgubiłem kierunek, straciłem kontrolę,
Poruszam się szukając czegokolwiek, jakiegoś miejsca gdzie mógłbym się ukryć,
od wszechobecnych problemów,
Nie potrafię schować się przed życiem.

Wypłynęłaś pod osłoną ciemności, wczesnym porankiem
wiedziałem już że Cię nie ma,
W poszukiwaniu nowych horyzontów, gdzie niebo miesza się z morzem.
Popłynąłem z nadzieją że uda mi się dogonić Cię i przekonać,
że płyniemy w tym samym kierunku,
że we wspólnej żegludze możemy pokonać oceany,
Rozłożyć nasze żagle ku niebu pełnemu gwiazd,
Lecz wyrzuciłaś mnie za burtę przy pierwszej okazji.

Jeśli mnie chcesz, wiesz dokładnie gdzie jestem, dryfuję na otwartym morzu,
Wpatrując się w gwiazdy.

Zatonąłem; o poranku trzymając się dłońmi
Wraku moich marzeń,
Modliłem się o ratunek, który wiedziałem że nigdy nie nadejdzie,
Obserwowałem jak Twój żagiel znika w oddali, widziałem moje życie
Przepływające obok niesione prądem morskim.
Zostawiłaś mnie na łasce czterech wiatrów i fal,
By zaniosły mnie ku brzegom, gdzie piasek z morzem się zderza,

Jeśli mnie chcesz, wiesz dokładnie gdzie jestem, dryfuję na otwartym morzu,
Wpatrując się w gwiazdy.

Mówiłaś do mnie więcej kiedy milczałaś, powiedziałem że Cię kocham
i naprawdę tak myślałem, Zmierzaliśmy ku skałom, dopłynęliśmy do punktu, z którego nie było odwrotu,
Kiedyś pewnie uda mi się zapomnieć o Tobie, kiedyś wyrzucę Cię z myśli,
Zniszczę zdjęcia, obrazy, skasuję Twój numer w telefonie,
Wszystkie wiadomości od Ciebie które tak długo chroniłem.

Jeśli mnie chcesz, wiesz dokładnie gdzie jestem, żegluję na otwartym morzu,
prowadzony gwiazdami.

tłumaczył: Michał Czacherski