Plague of Ghosts

PLAGA DUCHÓW

1. Stare strachy (Old Haunts)

Znalazłem dom w ciemności, znalazłem dom w ciemności,
dom w ciemności
Pusty żołądek, pusta głowa, ciało leżące na pustym łóżku
a wokół‚ łomocze burza, nadchodzi deszcz,
dni mijają,
a ja wciąż myślę, w jakie trafiłem miejsce
Znalazłem miejsce w ciemności,
znalazłem dom w ciemności, w ciemności,
dom, w ciemności
Pokój pełen jest przechodniów, obcych wśród cieni słychać płacz,
a wkoło duchy się skrywają, gdy nadchodzą deszcze,
gdy to burzy czas, kiedy zastanawiam się, gdzie w ciemności miejsce me
Dom

2. Kopiemy głęboko (Digging Deep)

Kopiemy głęboko w ciemności, głęboko wbijamy się w ziemię, głęboko w ziemię, głęboko, kopiemy
Zatopieni w ciemności, kopiemy głęboko, głęboko w ziemię, głęboko, kopiemy
Zatopieni w ciemności, kopiemy głęboko, w ziemię, w ziemię, kopiemy to
Zatopieni w ciemności, wbijamy się w ziemię, głęboko w ziemię, głęboko, kopiemy to

Patrzeliśmy na insekta błąkającego się po krańcach swego świata, płatku lilii unoszącym się na zielonym lustrze,
w którym niewidzialny karp wiruje niczym chmury przed burza
Nadchodzi pora deszczów
Jej czas się zbliża

A kiedy nadeszła, nie było schronienia, miejsca, by się schować
Ma wizja się rozmyła, nie mogłem oddychać, próbowałem trzymać się czegoś rzeczywistego
Nic już nie zostało, nie ma dokąd iść, żadnej prostej drogi,
które zmyły szalejące strumienie poniosły w dół‚ rzeki wraz z moimi rozwianymi marzeniami

Kopiemy głęboko w ciemności, głęboko wbijamy się w ziemię, głęboko w ziemię, głęboko, kopiemy
Zatopieni w ciemności, kopiemy głęboko, głęboko w ziemię, głęboko, kopiemy
Zatopieni w ciemności, kopiemy głęboko, w ziemię, w ziemię, kopiemy to
Zatopieni w ciemności, wbijamy się w ziemię, głęboko w ziemię, głęboko, kopiemy to

Spętany kozioł‚ beczy w rogu cmentarza, a nad nim jaszczurki wiszą nieruchomo,
niczym kamienne anioły, ich złamane skrzydła rzucają długie cienie w trawę,
gdzie kryją się skorpiony.
Z dżungli uciekają wszystkie tygrysy

I pod koniec miałem dosyć pytań, czy mógłbym poczuć się teraz szczęśliwy
tak jakbyś potrzebował, bym przekonał‚ Cię, że wszystko jest w porządku
Czy zabierzesz mnie z powrotem?

Kopiemy głęboko w ciemności, głęboko wbijamy się w ziemię, głęboko w ziemię, głęboko, kopiemy
Zatopieni w ciemności, kopiemy głęboko, głęboko w ziemię, głęboko, kopiemy
Zatopieni w ciemności, kopiemy głęboko, w ziemię, w ziemię, kopiemy to
Zatopieni w ciemności, wbijamy się w ziemię, głęboko w ziemię, głęboko, kopiemy to

Czy teraz jesteś szczęśliwy? Ciągle pytasz, pytasz czy jestem już szczęśliwy?
Czemu mi nie powiesz, że jestem teraz szczęśliwy? Czy teraz jesteś szczęśliwy?
Szczęśliwy? Szczęśliwy?

3. Czekoladowe żaby (Chocolate Frogs)

Wzdęte zwłoki nierozwiązanych morderstw i starych rewolucji kręcą piruety i tańczą pomiędzy wirami
i zawirowaniami w swym ostatnim pochodzie w dół‚ zamulonej rzeki do delty,
gdzie są wyrzucane przez fale na sterylnie czyste plaże albo chwytane w korzenie namorzynowych katedr wysp,
które kłębią się w zatoce.

To pierwsi przybysze na tym nowym ladzie, którego pożądają obcy,
którzy na tych brzegach skryją się, by zbudować wieże do niebios.
Nadejdzie burza i spadnie deszcz i po raz kolejny zniszczy ich marzenia i nadzieje wyrzucając je do otaczających ich wód.
A kiedy będą się modlić, żaby zaśpiewają w ciemności.

Łeb pełny czekoladowych żab, ciało ciągle spieszy się, kieszeń wypchana szrapnelami,
skóra niczym piękny krzew, w oczach pełno jest przyszłości, brzuch przeszłości panem jest,
jakżeż piękna teraźniejszość, kiedy wiesz, że nie będzie trwać.

Szklaneczka pełna wódzi, dwa palce za szkłem mam, ręce pełne są obietnic,
z wyrzutów sumienia serce me łka, rozum pełny twych zachowań, na kolana padłaś raz
łeb pełny czekoladowych żab, tylko tyle miałaś tam
Tylko tyle dałaś mi, nie mam nic więcej od ciebie

Łyżka obietnic gdy w nozdrzach tylko kurz, w płucach kłębi się tytoniowy smak,
który mieć musimy i go potrzebujemy, tabletka, by działało twoje serce, nos wyczulony na zapach kasy,
łeb pełny czekoladowych żab co z tego możesz mi dać?
Czy coś od ciebie już dostałem?
Czy coś od ciebie już dostałem?
Czy coś od ciebie już dostałem?

4. Wróżenie z gwiazd (Waving at Stars)

Zbyt szybko się złamałeś, zanim usłyszałeś puentę,
czy na końcu dowcipu zauważyłeś, że nikt oprócz ciebie się nie śmieje
Byłeś zupełnie sam,
Machałeś na pociągi, machałeś na samochody, machałeś zza baru, machałeś z samolotu
Równie dobrze mogłeś machać do gwiazd

Wzywałeś jej imię, gdy ciemność nadeszła,
wyjąłeś swe Zippo, otworzyłeś nim niebo póki tłum się nie rozpłynął‚ na koniec dnia,
uciekłeś od światła
Modliłeś się o deszcz, modliłeś się o znak, modliłeś się o czas, modliłeś się o nieskończoną noc,
równie dobrze mogłeś wróżyć z gwiazd

5. Tańczący bogowie deszczu (Raingods Dancing)

Puste kościoły, puste ławy, w przejściach podziemnych wszystko trwa w bezruchu,
a zakłócenia w radiu zagłuszają odgłosy tańczących Bogów Deszczu
Puste place zabaw, puste bary, nie pamiętam jak to było zanim nadeszła powódź,
kiedy musiałem tylko znaleźć miłość schowana gdzieś wewnątrz.

Oddałem wszystko, wszystko odzyskałem, a w końcu i tak nie mam nic poza skorupą otaczającą pustkę i samotność,
sedno bólu
Widzę, jak lśni ścieżka mego życia.

Bogowie Deszczu z Zippo, cynowa figurka ukrywa złamane serce
Bogowie Deszczu z Zippo, on wie, że płomień zgasł, że niedługo rozpadnie się w nicość

Więc kładę swą jaźń by odpocząć, w deszczu, mojej kołysance, odpływam w sen,
w którym nie śnię, zostawiam za sobą me umarłe życie, ofiara Plagi Duchów
Przeżerała mnie wina pogrzebana głęboko pośród moich wspomnień, schronienie poczucia winy,
o którym wiem, że deszcz je rozmyje, wyczuwam, że zbliża się burza

Bogowie Deszczu z Zippo, cynowa figurka rdzewieje i rozpada się,
Bogowie Deszczu z Zippo, a zostawia za sobą tylko krwawiące, złamane serce.

6. Pobudka (By się stało) [Wake-Up Call (Make it Happen)]

Wreszcie na koniec odnalazłem źródło, nie wizję, lecz sygnał‚ by wstać
powstały z martwych dzięki serca biciu, wreszcie mogę zrozumieć swój los
a me oczy były otwarte na ciemność, w mym płonęła pochodnia,
iskierka życie zapaliła lont i czarne chmury przestały się kłębić na niebie,
Mogę sprawić, by się stało, jeśli tylko będę chciał,
Mogę sprawić, by się stało, gdy spróbować zechcę wraz

Przebaczyć, zapomnieć, na zawsze nigdy nie znaczyło tyle, ile dzisiaj znaczy
by się stało, możemy sprawić, by się stało

Kiedy się obudzę, czy wciąż tam będziesz? Nigdy już nie będzie tak samo.
Gdybyśmy mogli żyć powoli, krok po kroku, możemy w deszczu zacząć taniec nasz
Możemy sprawić, by tak było, by tak było
przebaczyć, zapomnieć, na zawsze znaczy dzisiaj, by tak się stało, możemy sprawić, by tak się stało
Możemy sprawić, by tak się stało, przebaczyć, zapomnieć, na zawsze czyli dzisiaj.
By się stało.

Wake-up Call można zamówić np. w hotelu; recepcja dzwoni rano i budzi delikwenta. Fraza „Telefon na przebudzenie” mi nie za dobrze brzmiała, więc zmieniłem na „Pobudka”