Raingods Dancing

Tańczący bogowie deszczu

Puste kościoły, puste ławy, w przejściach podziemnych wszystko trwa w bezruchu,
a zakłócenia w radiu zagłuszają odgłosy tańczących Bogów Deszczu
Puste place zabaw, puste bary, nie pamiętam jak to było zanim nadeszła powódź,
kiedy musiałem tylko znaleźć miłość schowana gdzieś wewnątrz.

Oddałem wszystko, wszystko odzyskałem, a w końcu i tak nie mam nic poza skorupą otaczającą pustkę i samotność,
sedno bólu
Widzę, jak lśni ścieżka mego życia.

Bogowie Deszczu z Zippo, cynowa figurka ukrywa złamane serce
Bogowie Deszczu z Zippo, on wie, że płomień zgasł, że niedługo rozpadnie się w nicość

Więc kładę swą jaźń by odpocząć, w deszczu, mojej kołysance, odpływam w sen,
w którym nie śnię, zostawiam za sobą me umarłe życie, ofiara Plagi Duchów
Przeżerała mnie wina pogrzebana głęboko pośród moich wspomnień, schronienie poczucia winy,
o którym wiem, że deszcz je rozmyje, wyczuwam, że zbliża się burza

Bogowie Deszczu z Zippo, cynowa figurka rdzewieje i rozpada się,
Bogowie Deszczu z Zippo, a zostawia za sobą tylko krwawiące, złamane serce.