State of Mind (wersja 2)

Stan umysłu

Nie wierzę rządowi, nie wierzę opozycji
Nie to, żebym był‚ paranoikiem, tak to już jest po prostu
Codziennie słyszę w sobie mały krzyk
Codziennie odkrywam, że jest coraz głośniejszy
Chciał‚bym wychylić się i dotknąć kogokolwiek
Bo czuję, że w tej ciemnej godzinie potrzebny mi jest przyjaciel

My ludzie męczymy się waszymi kłamstwami
My ludzie wierzymy, że nadszedł‚ ten czas
Domagamy się prawa do odpowiedzi
Wybieramy precedensowy stan umysłu

Wierzę w spiski, w siłę militarną
W tej dziczy pełnej luster nawet moja mowa nie jest wolna
Codziennie słyszę w sobie mały krzyk
Codziennie odkrywam, że jest coraz głośniejszy
Chciał‚bym wychylić się i dotknąć kogokolwiek
Bo czuję, że w tej ciemnej godzinie potrzebny mi jest przyjaciel

My ludzie tym razem chcemy usłyszeć to wprost
Bo my ludzie męczymy się waszymi grami
Jeżeli obrazicie nas swoją tanią propagandą
Wybierzemy precedensowy stan umysłu

Codziennie słyszę w sobie mały krzyk
Codziennie odkrywam, że jest coraz głośniejszy
Chciał‚bym wychylić się i dotknąć kogokolwiek
Bo czuję, że w tej ciemnej godzinie potrzebny mi jest przyjaciel

Gdy my ludzie zostaniemy przyparci do muru
Czy my ludzie przejmiemy wtedy kontrolę?
Gdy będzie za późno by powstrzymać naszą własną egzekucję
Gdy staniemy oko w oko z ostatecznym rozwiązaniem
Nie będziecie mogli wybrać rewolucji marzeń
Gdy będziecie mieli kulę w tyle waszego umysłu

Taki to stan umysłu