Tux On

W smokingu

Miałeś wzrok wlepiony w karty do gry w bingo
Tej szczęśliwej piątkowej nocy
Rozgrywka skończyła się w sobotę, lecz jej wynik był‚ dobry
W niedzielę twoi kumple świętowali
Stawiając ci szampana w pubie
A w poniedziałek pojechałeś z mamą do Londynu
Aby odebrać czek
Byłeś w smokingu, po raz pierwszy w smokingu
Szczęściarz z ciebie

Na kominku jest twa fotografia, gdy kupiłeś pierwszą gitarę
Twoja dziewczyna odwiedziła cię, gdy byłeś wschodzącą gwiazdą
Wiedziałeś, że szczęście cię nie opuszcza
Gdy w twoim mieście była pełna sala
Wtedy po raz pierwszy i ostatni wydawało ci się, że nad tym panujesz
Byłeś w smokingu

A teraz występujesz na stadionach, gra zaszła za daleko
Ze swoim managerem szlajasz się po wszystkich knajpach
Zużywasz karty kredytowe, rąbiesz swój ból
Wśród szumowin i tak zwanych nowych przyjaciół‚
I wciąż jesteś w smokingu
Jakby nic się nie zmieniło, szczęściarzu

Godziny płynęły wolno w kaplicy
Modlili się, aby nie zaczął padać deszcz
Brat ściągnął‚ nisko jego mankiety, by ukryć posiniałe żyły
Miał widać powody ważniejsze od życia
Znaleźli go zbyt późno
Ostatni występ w smokingu
Spójrzcie na niego, po raz ostatni w smokingu
Zabierają go w smokingu

Gdzieś w kamienicy czynszowej
Wśród starych gazet ktoś znajduje jego zdjęcie
Które rozpala marzenia
Na zdjęciu jest mundur, symbol blasku scenicznych świateł‚
On też musi spróbować szczęścia w smokingu
Ma na sobie smoking, spójrzcie na niego

© [tłumaczenie] Tomasz Beksiński